
W skrócie: Technika przezskórna to sposób operowania kości śródstopia poprzez punktowe nakłucia skóry, bez otwierania tkanek na całej długości kości, z użyciem specjalnego dłuteczka lub frezu, pod stałą kontrolą obrazu rentgenowskiego (fluoroskopii).
Termin „przezskórny” opisuje drogę dostępu do kości, nie samą operację. Chirurg nie wykonuje cięcia wzdłuż całej kości śródstopia, jak w klasycznej osteotomii otwartej, lecz wprowadza narzędzie przez otwór skórny o szerokości 2–3 mm. Przez ten sam dostęp przeprowadza się dłuteczko lub miniaturowy frez obrotowy, którym wykonuje się przecięcie kości w zaplanowanym miejscu i pod wybranym kątem.
Cały zabieg odbywa się pod kontrolą fluoroskopu, czyli aparatu rentgenowskiego, który wyświetla obraz w czasie rzeczywistym. Chirurg widzi na monitorze dokładne położenie narzędzia względem kości, co pozwala precyzyjnie odtworzyć zaplanowane cięcie bez otwierania pola operacyjnego. To właśnie ta kontrola obrazowa, a nie sama miniaturyzacja narzędzi, odpowiada za powtarzalność wyników tej metody.
DMMO (Distal Metatarsal Metaphyseal Osteotomy, czyli osteotomia dystalnej przynasady kości śródstopia) jest najczęściej stosowanym wariantem techniki przezskórnej w leczeniu bólu przodostopia.
Została spopularyzowana w Stanach Zjednoczonych przez Stephena Ishama, a w Europie rozwinął ją hiszpański chirurg Mariano de Prado, skąd trafiła do Francji za sprawą grupy badawczej GRECMIP (Groupe de Recherche et d’Étude en Chirurgie Mini-invasive du Pied).
Osteotomia jest wykonywana pozastawowo, w przynasadowej części szyjki kości śródstopia, bez wchodzenia do samego stawu śródstopno-paliczkowego.
Kluczowa różnica w porównaniu z osteometrią otwartą dotyczy sposobu ustawienia kości po ich przecięciu. W DMMO nie stosuje się żadnej stabilizacji wewnętrznej: ani śrub, ani drutów, ani płytek. Kość ustawia się sama dzięki naturalnemu napięciu ścięgien prostowników i zginaczy oraz naciskowi wywieranemu przez obciążanie stopy podczas chodzenia. To rozwiązanie eliminuje konieczność drugiego zabiegu w celu usunięcia implantów (który w chirurgii otwartej wydłuża całkowity czas leczenia i zwiększa koszty).
Warto rozumieć, że „małoinwazyjność” w tym kontekście dotyczy dostępu chirurgicznego, a nie zakresu samej korekcji kostnej. Efekt biomechaniczny (skrócenie i uniesienie głowy kości śródstopia) jest w obu technikach zbliżony. Różnica leży w tym, jak dużo tkanek miękkich trzeba naruszyć, by ten efekt osiągnąć, oraz w tym, czy do utrzymania nowego ustawienia kości potrzebny jest implant, czy wystarcza naturalny mechanizm gojenia wspierany kontrolowanym obciążaniem.
W skrócie: Zabieg trwa zwykle od kilkunastu do kilkudziesięciu minut, w zależności od liczby operowanych kości. Odbywa się w znieczuleniu miejscowym lub w blokadzie kostki i kończy się założeniem opatrunku bez szwów, które nie wymagają późniejszego zdejmowania w typowym rozumieniu chirurgii otwartej.
W skrócie: Główne różnice to brak rozległego cięcia skóry, brak implantów wymagających usunięcia oraz możliwość chodzenia w bucie odciążającym przodostopie już od pierwszej doby po zabiegu. Skuteczność przeciwbólowa obu metod w badaniach porównawczych jest zbliżona.
Bezpośrednie porównania obu technik są nieliczne, ale ich wyniki są spójne. Metaanaliza obejmująca cztery badania porównawcze i 211 pacjentów wykazała, że różnica w punktacji AOFAS (skala oceny funkcji stopy) między DMMO a osteotomią otwartą wyniosła zaledwie 1,04 punktu, a różnica w skali bólu VAS wyniosła 0,39 punktu, co nie osiągnęło progu istotności statystycznej (źródło).
Innymi słowy: pod względem ostatecznego efektu przeciwbólowego i funkcjonalnego obie metody działają porównywalnie dobrze.
Różnice pojawiają się natomiast w profilu powikłań oraz przebiegu rekonwalescencji. Ta sama metaanaliza wskazuje, że DMMO wiąże się z dłuższym czasem zrostu kostnego, ale z mniejszą liczbą problemów z gojeniem rany oraz mniejszą sztywnością stawu śródstopno-paliczkowego.
Praktyczna konkluzja z tych danych: żadna z metod nie jest uniwersalnie lepsza. DMMO oferuje przewagę w postaci braku implantów i szybszego powrotu do chodzenia we własnym obuwiu bez potrzeby jego usuwania, kosztem nieco dłuższego okresu utrzymywania się obrzęku i wolniejszego radiologicznego zrostu kości. Wybór metody zależy od układu deformacji, liczby zajętych kości śródstopia oraz doświadczenia operatora w konkretnej technice.
| Parametr | DMMO (przezskórna) | Osteotomia otwarta (np. Weila) |
| Czas trwania zabiegu | Zwykle krótszy, zależny od liczby operowanych kości | Zwykle dłuższy ze względu na pełne otwarcie stawu |
| Hospitalizacja | Zabieg ambulatoryjny lub jednodniowy | Zwykle również ambulatoryjny, czasem dłuższa obserwacja |
| Implanty | Brak, kość ustawia się bez stabilizacji wewnętrznej | Zwykle 1–2 śruby tytanowe, pozostające na stałe, czasem również bez stabilizacji śrubą |
| Chodzenie po zabiegu | Możliwe od 1. doby, w bucie odciążającym przodostopie | Zwykle również wczesne, w bucie odciążającym |
| Obrzęk pooperacyjny | Częstszy i dłużej się utrzymujący | Nieco rzadszy, krócej się utrzymujący |
| Czas zrostu kostnego | Dłuższy (średnio ok. 11 tygodni) | Zwykle krótszy dzięki stabilizacji śrubą |
| Sztywność stawu MTP | Rzadsza | Częstsza |
| Ryzyko „pływającego palca” | Niższe | Wyższe |
| Powrót do normalnego obuwia | Zwykle ok. 6–8 tygodni | Zbliżony, zależny od gojenia rany |
| Konieczność usunięcia implantu | Nie dotyczy | Zwykle nie, chyba że pojawią się dolegliwości od śruby |
| Blizna | Punktowe nakłucia, minimalna | Liniowa blizna na grzbiecie stopy |
Dane w tabeli oparte na zbiorczych wynikach badań porównawczych cytowanych w tekście; wartości uśrednione; indywidualny przebieg może się różnić.
W skrócie: DMMO sprawdza się najlepiej przy metatarsalgii (bólu, pieczeniu lub drętwieniu w przedniej części stopy) obejmującej kilka sąsiednich kości śródstopia, przy palcach młotkowatych ze zwichnięciem stawu MTP oraz przy wtórnym przeciążeniu przodostopia po wcześniejszych operacjach palucha. Decyzja zawsze wynika z układu deformacji widocznego na zdjęciu rentgenowskim stopy w obciążeniu.
Gdy ból obejmuje dwie, trzy lub cztery sąsiednie kości śródstopia jednocześnie, DMMO pozwala skrócić i unieść wszystkie zajęte kości w jednym zabiegu, poprzez pojedyncze, niewielkie dostępy skórne. W przypadku pojedynczej, izolowanej deformacji jednej kości z wyraźnym przemieszczeniem stawu chirurdzy częściej sięgają po osteotomię otwartą, która zapewnia większą kontrolę nad precyzyjnym ustawieniem tej kości.
Kiedy palec jest nie tylko zgięty w stawie międzypaliczkowym, ale dodatkowo podwichnięty lub zwichnięty w stawie MTP, samo leczenie palca bez odciążenia głowy kości śródstopia zwykle nie usuwa przyczyny bólu. DMMO, skracając kość śródstopia, zdejmuje napięcie ze struktur stawowych i ułatwia jednoczesną korekcję ustawienia palca.
Po operacjach palucha koślawego pierwszy promień stopy bywa skrócony lub unosi się ponad płaszczyznę podparcia, przez co ciężar ciała przenosi się na sąsiednie kości śródstopia (najczęściej na drugą). DMMO w obrębie drugiej i trzeciej kości pozwala przywrócić równomierny rozkład obciążenia bez konieczności ponownego rozległego otwierania okolicy pierwszego promienia.
We wszystkich tych sytuacjach warunkiem wstępnym jest wyczerpanie leczenia zachowawczego: wkładek z podparciem metatarsalnym, modyfikacji obuwia, okresowej redukcji obciążeń oraz fizjoterapii. Operacja, także w wersji małoinwazyjnej, pozostaje ostatnim etapem postępowania, nie pierwszym wyborem.
Decyzja o kwalifikacji do DMMO zawsze wynika z indywidualnej oceny stopy, ale istnieją sytuacje kliniczne, w których chirurg częściej skłania się ku metodzie otwartej lub innemu rodzajowi leczenia.
Czynne zakażenie skóry lub tkanek miękkich w okolicy planowanego dostępu wyklucza zabieg do czasu wyleczenia. Znacznie zaburzone krążenie obwodowe lub niewyrównana cukrzyca z neuropatią obwodową zwiększa ryzyko powikłań gojenia niezależnie od techniki operacyjnej, dlatego wymaga dodatkowej oceny przed kwalifikacją.
Przy bardzo dużym przemieszczeniu stawu śródstopno-paliczkowego lub konieczności precyzyjnego, kontrolowanego ustawienia pojedynczej kości pod konkretnym kątem, chirurg może preferować osteotomię otwartą, która daje bezpośredni wgląd w pole operacyjne i większą kontrolę nad ostatecznym ustawieniem fragmentów kostnych.
Ostateczną decyzję zawsze poprzedzają badanie fizykalne stopy oraz ocena zdjęcia rentgenowskiego wykonanego w pozycji stojącej, obciążonej.
Odpowiedź w skrócie: Tak, w większości przypadków pacjent po DMMO chodzi już w dniu zabiegu lub następnego dnia, ale wyłącznie w specjalnym bucie odciążającym przodostopie, przenoszącym nacisk na piętę i tylne śródstopie.
To jeden z praktycznych aspektów tej techniki, który najbardziej odróżnia ją od klasycznej chirurgii stopy w odbiorze pacjenta. Ponieważ w DMMO kość nie jest stabilizowana implantem, samo obciążanie stopy podczas chodzenia stanowi część mechanizmu leczniczego. Kontrolowany nacisk podczas chodu pomaga ustawić fragmenty kości we właściwej pozycji, zamiast im szkodzić. Chodzenie od pierwszej doby jest więc elementem zaplanowanego protokołu.
But odciążający przodostopie nie jest zwykłym obuwiem pooperacyjnym. Ma sztywną podeszwę i konstrukcję przenoszącą ciężar ciała na tylną część stopy, tak że głowy operowanych kości śródstopia pozostają odciążone podczas fazy podporu. Nosi się go przez cały dzień przez pierwsze kilka tygodni, zgodnie z indywidualnymi zaleceniami chirurga.
W skrócie: Pierwsze dwa tygodnie to pielęgnacja rany i kontrola bólu; obrzęk utrzymuje się typowo do 4.–8. tygodnia; powrót do zwykłego obuwia następuje zwykle po 6.–8. tygodniach, a pełny powrót do sportu zajmuje około 3.–4. miesięcy.
Pacjent zaczyna chodzić w bucie odciążającym przodostopie. Noga pozostaje uniesiona przez większość czasu, poza chwilami niezbędnego ruchu, co zmniejsza obrzęk w pierwszych, najbardziej wrażliwych godzinach po zabiegu.
Priorytetem jest pielęgnacja miejsc po nakłuciach skórnych (utrzymanie ich w suchości i czystości) oraz kontrola bólu za pomocą leków przeciwbólowych ustalonych przez chirurga. Obciążanie stopy odbywa się wyłącznie w bucie odciążającym. W tym okresie planowana jest pierwsza wizyta kontrolna, podczas której ocenia się gojenie ran oraz ustawienie kości na zdjęciu rentgenowskim.
To faza, w której obrzęk stopniowo ustępuje. Warto podkreślić, że utrzymujący się obrzęk w tym okresie nie jest sygnałem powikłań. Badania porównawcze DMMO i osteotomii otwartej wprost pokazują, że przedłużony obrzęk jest cechą charakterystyczną gojenia po technice przezskórnej, a nie odstępstwem od normy. W tym samym oknie czasowym trwa proces zrostu kostnego; w jednym z opublikowanych opracowań średni czas do uzyskania zrostu radiologicznego po DMMO wyniósł 11,4 tygodnia (źródło).
Większość pacjentów wraca w tym momencie do normalnego, zamkniętego obuwia pod warunkiem, że kontrola rentgenowska potwierdza wystarczające zaawansowanie zrostu kostnego oraz że obrzęk zmniejszył się na tyle, by zwykłe buty nie uciskały przodostopia. Powrót do pracy siedzącej jest zwykle możliwy wcześniej, natomiast praca wymagająca długotrwałego stania czy chodzenia bywa ograniczona do momentu przejścia na zwykłe obuwie.
To okres, w którym u większości pacjentów możliwy jest pełny powrót do aktywności sportowej, włącznie z bieganiem i sportami wymagającymi dynamicznego obciążania przodostopia. Decyzję o powrocie do konkretnej dyscypliny warto każdorazowo potwierdzić podczas wizyty kontrolnej, ponieważ tempo przebudowy kości bywa zróżnicowane u poszczególnych osób.
Rola fizjoterapii w tym procesie zmienia się wraz z kolejnymi etapami gojenia.
We wczesnym okresie, w pierwszych dwóch tygodniach, ćwiczenia ograniczają się głównie do ruchów palców w stawach nieoperowanych oraz delikatnej pracy nad krążeniem, bez obciążania okolicy osteotomii.
Po ustąpieniu ostrego obrzęku, zwykle między czwartym a szóstym tygodniem, wprowadza się stopniowe ćwiczenia zakresu ruchu w stawie śródstopno-paliczkowym, których celem jest zapobieganie usztywnieniu. Jest to szczególnie istotne, ponieważ nadmierna, przedłużająca się oszczędność stawu bywa jedną z przyczyn utrzymującej się sztywności w dłuższej perspektywie.
Dopiero po potwierdzeniu wystarczającego zrostu kostnego na kontrolnym zdjęciu rentgenowskim, zwykle w okolicy ósmego tygodnia, fizjoterapeuta wprowadza ćwiczenia wzmacniające oraz elementy treningu propriocepcji, przygotowujące stopę do pełnego obciążenia.
Przejście od buta odciążającego do zwykłego obuwia warto planować stopniowo, a nie jednorazowo. Wielu chirurgów zaleca w tym okresie przejściowym obuwie o szerokim, elastycznym przodzie i miękkiej podeszwie, unikając na tym etapie butów na obcasie czy o wąskim czubku, które mechanicznie obciążają dokładnie tę okolicę stopy, która wciąż przechodzi przebudowę kostną.
W skrócie: Najczęstszym powikłaniem jest przedłużony obrzęk (dotyczy około jednej trzeciej pacjentów), rzadziej występuje opóźnione gojenie kości, przeniesienie bólu na sąsiednią kość śródstopia, tzw. „pływający palec” lub przewlekły ból.
Systematyczny przegląd i metaanaliza z 2025 roku, obejmująca piętnaście badań i ponad 493 pacjentów, uporządkowała częstość poszczególnych powikłań DMMO w sposób, który warto znać przed podjęciem decyzji o zabiegu:
Rzadziej opisywane powikłania obejmują brak zrostu kości (staw rzekomy), zakażenie miejsca po nakłuciu oraz miejscową martwicę tkanek, jednak występują one pojedynczo i nie zostały ujęte w głównym zestawieniu procentowym ze względu na zbyt małą liczbę przypadków w analizowanych badaniach.
Warto zestawić te dane z wynikami dużego, jednoośrodkowego zestawienia obejmującego 385 palców u 92 pacjentów operowanych w ciągu dziesięciu lat przez jednego chirurga. Tam odsetek istotnych klinicznie powikłań był wyraźnie niższy niż w zbiorczej metaanalizie, co sugeruje, że doświadczenie operatora w konkretnej technice ma bezpośrednie przełożenie na częstość powikłań (źródło). To jeden z powodów, dla których warto wprost zapytać chirurga o liczbę wykonanych zabiegów tą metodą.
Przedłużony obrzęk, jako najczęstsze zjawisko towarzyszące gojeniu, zasługuje na osobne wyjaśnienie jego mechanizmu. Ponieważ DMMO nie stabilizuje kości implantem, sam proces zrostu przebiega wolniej niż przy sztywnym połączeniu śrubą — organizm buduje most kostny stopniowo, reagując na mikroruchy w miejscu osteotomii wywołane obciążaniem stopy podczas chodzenia.
Ten sam mechanizm, który odpowiada za brak konieczności usuwania implantów, wydłuża też czas, w którym tkanki miękkie wokół osteotomii pozostają obrzęknięte. Elewacja kończyny w spoczynku, unikanie długotrwałego stania w pierwszych tygodniach oraz stopniowe, a nie skokowe, zwiększanie czasu chodzenia w ciągu dnia realnie skracają ten etap rekonwalescencji.
DMMO to sprawdzona, dobrze udokumentowana w piśmiennictwie metoda leczenia metatarsalgii, przeciążenia przodostopia i towarzyszących palców młotkowatych z realną przewagą nad klasyczną osteotomią otwartą w postaci braku implantów i wczesnego chodzenia w bucie odciążającym, przy porównywalnej skuteczności przeciwbólowej.
Kosztem tych korzyści jest zwykle dłużej utrzymujący się obrzęk i nieco wolniejszy zrost radiologiczny, co same badania opisują jako cechę charakterystyczną gojenia po tej technice, a nie jako odstępstwo od normy.
Jak w każdej operacji stopy, decydujące znaczenie ma precyzyjna kwalifikacja: układ deformacji widoczny na zdjęciu rentgenowskim w obciążeniu, wcześniejsze wyczerpanie leczenia zachowawczego oraz doświadczenie chirurga w tej konkretnej technice.
Jeśli od dłuższego czasu zmagasz się z bólem przodostopia, który nie ustępuje mimo wkładek i zmiany obuwia, pierwszym krokiem jest zawsze badanie fizykalne stopy oraz ocena zdjęcia rentgenowskiego. Dopiero na tej podstawie można ustalić, czy DMMO jest metodą odpowiednią w Twoim przypadku, czy lepszym rozwiązaniem będzie inny rodzaj osteotomii.
W klinikach zespołu Orthocare we Wrocławiu konsultację ortopedyczną można zwykle umówić w ciągu kilku dni, a w przypadku kwalifikacji do zabiegu prywatny tryb leczenia pozwala zaplanować operację średnio w ciągu około dwóch tygodni od podjęcia decyzji.
Czy zabieg DMMO jest bolesny?
Ból bezpośrednio po zabiegu jest zwykle umiarkowany i dobrze reaguje na standardowe leki przeciwbólowe. Dzięki brakowi rozległego cięcia tkanek miękkich intensywność bólu w pierwszych dniach bywa niższa niż po klasycznej osteotomii otwartej, choć indywidualna tolerancja bólu i liczba operowanych kości mają tu istotne znaczenie.
Czy po DMMO zostaje widoczna blizna?
Blizny są punktowe, o wielkości kilku milimetrów, odpowiadające miejscom wprowadzenia narzędzi. Z czasem stają się praktycznie niewidoczne, w przeciwieństwie do liniowej blizny grzbietowej po osteotomii otwartej.
Czy trzeba będzie usuwać implanty po zabiegu?
Nie, w DMMO nie stosuje się śrub ani płytek, więc nie ma potrzeby przeprowadzenia drugiego zabiegu w celu ich usunięcia. To jedna z podstawowych różnic względem osteotomii Weila, gdzie śruby zwykle pozostają na stałe, ale w rzadkich przypadkach mogą wymagać usunięcia, jeśli powodują dolegliwości.
Jak długo utrzymuje się obrzęk stopy?
Obrzęk jest najbardziej charakterystycznym elementem rekonwalescencji po DMMO i typowo ustępuje stopniowo między 4. a 8. tygodniem po zabiegu. U części pacjentów, zwłaszcza starszych, może utrzymywać się nieco dłużej (i nie oznacza to powikłań).
Czy DMMO można wykonać na kilku palcach jednocześnie?
Tak, i jest to jedna z częstszych sytuacji klinicznych. Technika pozwala skorygować dwie, trzy, a nawet cztery sąsiednie kości śródstopia podczas jednego zabiegu przez oddzielne, niewielkie dostępy skórne dla każdej z nich.
Czy zabieg wymaga hospitalizacji?
Zwykle nie, DMMO jest wykonywane w trybie zabiegu ambulatoryjnego lub jednodniowego, a pacjent wraca do domu tego samego dnia, poruszając się już w bucie odciążającym przodostopie.
Czy po DMMO deformacja może nawrócić?
Nawrót deformacji jest możliwy, podobnie jak po każdej innej metodzie operacyjnej stopy, i jest opisywany jako jedno z rzadszych powikłań długoterminowych. Ryzyko nawrotu zależy w dużej mierze od precyzji planowania przedoperacyjnego oraz przestrzegania zaleceń dotyczących obciążania stopy w pierwszych tygodniach po zabiegu.

lek. Karol Dopierała
Specjalista Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu, wrocławianin, absolwent Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu.
Doświadczenie zdobywał pracując w dolnośląskich szpitalach – Wojewódzkim Centrum Szpitalnym Kotliny Jeleniogórskiej, Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu, Dolnośląskim Szpitalu Specjalistycznym im. T. Marciniaka we Wrocławiu oraz Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Legnicy. Od kilku lat przyjmuje również pacjentów ambulatoryjnie w ramach Poradni Ortopedycznych.
Wszelkie informacje zawarte w artykule mają charakter wyłącznie edukacyjny i informacyjny, nie stanowią porady medycznej. W przypadku dolegliwości bólowych skonsultuj się z lekarzem ortopedą lub fizjoterapeutą.
Ostatnia aktualizacja: 18.08.2026
